Polska Akademia Aikido Polska Akademia Aikido | Kokusai Aikido Kenshukai (Kobayashi Hirokazu Ha)

O Polskiej Akademii Aikido...
Polska Akademia Aikido jest organizacją skupiającą grupy ćwiczące Aikido wg. przekazu Kobayashi Hirokazu sensei.

Aktualności: Aktualności:
Walne zebranie członków Stowarzyszenia Polska Akademia Aikido Kobayashi Hirokazu (PAAKH) 24.06.2017 w Szkole Podstawowej przy ul.Wojska Polskiego 5 w Izabelinie

[Dziennik Stargardzki - 23-25.07.2004] TASAKIEM POCIĄŁ SĄSIADA

TASAKIEM POCIĄŁ SĄSIADA

W środę w Ińsku doszło do bójki między dwoma mężczyznami. 31-letni Gerard M., ps. „Dżerard" zakończył ją, uderzając swojego przeciwnika tasakiem. Mimo tego, że awantura rozegrała się w centrum Ińska, nikt z miejscowych nie udzielił pomocy poszkodowanemu. Tryskającą z tętnicy krew zatamował turysta z Zamościa.

 

Dziennik Stargardzki Do bójki doszło przed sklepem Paula. Pamiątką po zdarzeniu są krwawe plamy na chodniku
Do zdarzenia doszło późnym wieczorem przed sklepem Paula na przeciwko Urzędu Miejskiego w Ińsku. Według relacji jednego ze świadków zajścia między Gerardem M. a Romanem M. doszło do banalnej kłótni na temat wychowania dzieci. Rozzłoszczony Roman kilkakrotnie uderzył Gerarda w twarz. Wtedy Gerard M. poszedł do zaparkowanego w pobliżu samochodu i wrócił z tasakiem. Zamachnął się na Romana i trafił go w rękę powyżej łokcia.
 
Pomógł turysta
- Na początku myśleliśmy, że nic mu nie zrobił - mówi jeden z przebywających pod sklepem mężczyzn. - Po chwili jednak krew zaczęła tryskać z rany. Do akcji wkroczył turysta, uczestnik zgrupowania aikido, mieszkający w Zamościu. Paskiem zdjętym ze spodni szybko i skutecznie zatamował krwotok. Uspokajając poszkodowanego, zaprowadził go do miejscowej lekarki, która wezwała pogotowie. Romana M. zabrała karetka. Na miejsce przyjechała policja.
 
Mówił, że nic mu nie jest
- Zobaczyłem człowieka, stojącego na ulicy z krwawiącą ręką na wysokości bicepsa - opowiada pan Zbyszek, z wykształcenia elektronik, który po raz drugi uczestniczy w zgrupowaniu sekcji aikido w Ińsku. - Chyba nie wiedział, że stało się coś poważnego, twierdził, że nic mu nie jest. Brat rannego pobiegł do domu, ja zatamowałem krwotok i poszliśmy do lekarza. Pani doktor założyła opaskę i zadzwoniła po pogotowie. Gdyby nie szybka i zdecydowana reakcja mężczyzny, Roman M. mógłby stracić zbyt dużo krwi, ponieważ tasak przeciął tętnicę.
 
Mafia z Pięknej?
31 -letni Gerard M. nie cieszy się najlepszą opinią wśród mieszkańców Ińska. Był już karany m.in. za nielegalne posiadanie broni i kradzież byków. Nieoficjalnie mówi się, że zajmuje się kłusownictwem. - Ludzie już od jakiegoś czasu przeczuwali, że coś się w końcu musi stać - powiedział „Dziennikowi" jeden z mieszkańców Ińska. - Za długo był spokój. Mieszkańcy Ińska wolą nie wchodzić w drogę Gerardowi. Dlatego oprócz turysty z Zamościa, nikt nie chce być świadkiem zdarzenia ze środy. - Wszyscy mówią, że byli akurat w sklepie i nic nie widzieli - powiedziała mieszkanka Ińska. - „Dżerard", bo tak na niego tu mówią, ma jeszcze kolegę. Obaj mieszkają na Pięknej i każdy wie, że lepiej z nimi nie zadzierać. Mówi się o nich „mafia z Pięknej".

***

Gerard M. przebywa w policyjnej izbie zatrzymań stargardzkiej komendy. Prawdopodobnie dzisiaj sąd zadecyduje, czy zostanie wobec niego zastosowany środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Za okaleczenie tasakiem Romana M. grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
 
MM, (k)

¯ródło: Dziennik Stargardzki, 23-25.07.2004
comments powered by Disqus

Polska Akademia Aikido © 2010